Kwestia wychowania

To nie jest ten nóż.” – powiedział zdegustowany Jakub siadając do pieczonego łososia. A mnie od razu przewinął się film pod tytułem: „Podstawy wychowania.”.

Bo powiedzmy sobie szczerze: kindersztuba jest pojęciem tak odległym, że nieistniejącym.

Mnie osobiście przeraża bezstresowe wychowanie dzieci i wszechobecna pajdokracja. Przy czym absolutnie uznaję zasadę szacunku dla dziecka, jako człowieka, żeby mi tu nie było. Ale dziecko musi mieć określone granice oraz wyznaczone normy. I raczej zdania na ten temat nie zmienię.

Nie możemy narzekać na totalny brak zasad, jeśli sami o ich zachowanie nie dbamy i jeśli nie są dla nas czymś oczywistym. Bo niby skąd dziecko ma wiedzieć, że się nie beka przy stole i nie rozwala na kanapie, jeśli się tego nie nauczy w domu?

Wychowanie autystycznych dzieci w tym kulturowym ujęciu jest dość trudne. Bo kiedy normalnie uczy się dzieci nietrzymania łokci na stole, my walczymy o to, żeby dziecko cokolwiek zjadło bez rozpieprzania zawartości talerza na wszystko dokoła. To naprawdę weryfikuje priorytety i chociaż do końca życia będę pamiętać uwagę Matki Chrzestnej Pomeza odnośnie poukładanych nierówno względem krawędzi stołu sztućców, to szczytem sukcesu będzie dla mnie nauczenie BlueBoya, że nóż zawsze towarzyszy, a sztućce układamy od zewnętrznej, zgodnie z kolejnością podawania dań. Jednak po przebiciu się przez najgorszy okres, nie mogłam zrezygnować z podstaw (przynajmniej) tego, czego mnie uczono i co na co dzień stosuję.

No i mamy takie kwiatki, jak Kuba żądający widelczyka do ciasta, na pikniku na wsi, kiedy wszyscy jedzą z papierowych talerzyków przy pomocy plastikowych sztućców.

Tak, wiem, teraz Madre przypomni, jak to w maluchach, czyli w pierwszej grupie przedszkolnej, zażyczyłam sobie sztućców do mielonego, podczas gdy trzylatkom do wszystkiego dawano jedynie łyżkę…

Albo takie serwetki… No nie ma mowy, żeby był obiad czy kolacja bez serwetek.

A teraz ten nóż do ryby… Chociaż muszę przyznać, że nożem Kuba nas nieco zaskoczył.

Najwyraźniej go nie doceniamy…