3 grudnia obchodzony jest Dzień Osób Niepełnosprawnych. I od razu mam przed oczami Jakuba, nie pozwalającego nam zaparkować na kopercie (kiedy jeszcze przysługiwało nam takie prawo). Albo za nic w świecie nie wejdącego do toalety dla osób niepełnosprawnych. „Kto tu jest niepełnosprawny, MAMO?”.

Kuba nie przyjmuje do wiadomości swojej niepełnosprawności. On jest normalny. To inni są dziwni. I ja tak sobie myślę, że to chyba najlepiej świadczy o opiece, jaką go otoczyliśmy. W sensie, że utrudnienia i problemy związane z jego autystycznym nie-funkcjonowaniem, dotykają głównie nas – jego rodziców i brata. Kuba żyje spokojnie i myślę, że szczęśliwie. Czasami mnie to przygnębia, ale z drugiej strony zawsze sobie wtedy powtarzam, że to jedyna rzecz, jaką możemy dla niego zrobić. Żeby po prostu przeżył swoje życie będąc szczęśliwym człowiekiem.