Konwersacja

– Chyba się przeliczyłem – powiedział mój młodszy syn trzeciego dnia koszmarnych awantur, darcia pyska i trzaskania drzwiami. – Sądziłem, że to tylko taka pogróżka… No wiesz – żebym się opanował. Ale dobrze, będę od maja płacić za swoje utrzymanie… I za szkołę… I sam będę robić te cholerne lekcje…

– A skąd zamierzasz wziąć na to pieniądze?

– Sama widzisz, że to nie był twój najlepszy pomysł, MAMO.