Fotowakacje 2021/36

Jeśli zastanawiacie się, co robią farby we Włoskich Wakacjach, to wam powiem. Tradycję.

Italia latem kojarzy mi się wręcz nierozerwalnie z zapachem farby i stukaniem młotków. Tak umownie, bo oczywiście dochodzą do tego inne dźwięki wydawane przez narzędzia budowlane w akcji.

Być może jest tak dlatego, że najczęściej wyjeżdżaliśmy przed sezonem, a wtedy wszyscy rzucali się last minute na remonty niezbędne przed wakacyjnym najazdem urlopowiczów? A może ciągnie się za mną zapach farb, którymi malowałam okna i ściany w San Pietro di Lavagno? Że nie wspomnę o domu mojej siostry na tych wakacjach z szerszeniami w tle…

Zresztą i tu, na Błoniach Wilanowskich, od siedmiu lat mamy jeden wielki plac budowlano-remontowy… A i wcześniej, przed przeprowadzką, żyliśmy z sąsiadami przebudowującymi przez trzy lata swoją część domu. Można więc powiedzieć, że zapach farby i budowlane odgłosy są dla mnie takim samym symbolem wakacji, jak zapach rozgrzanych w słońcu pomidorów skropionych gęstą oliwą…

Dlaczego pod naszym domem pojawiły się rusztowania?

Co w garażu robią wiadra farby?

Na te pytania dostaniecie wkrótce odpowiedź. Póki co możecie sobie przeczytać o szerszeniach: