Fotowakacje 2021/49

Ostatni weekend wakacji spędzamy dokładnie tak, jak całą ich resztę: W DOMU.

Przede wszystkim dlatego, że mój mąż siedzi na dwudniowych warsztatach fotograficznych. Myślałam, żeby gdzieś się z chłopakami wybrać, nawet tu, w Wilanowie, ale skutecznie uniemożliwił mi to wczorajszy atak kolki nerkowej. Ja generalnie mam bardzo niski próg odporności na ból, ale wczoraj to naprawdę był hardkorek w postaci przysłowiowego chodzenia po ścianach z bólu.

BB dostał ostrą szkołę, bo musiał się zająć wszystkim w domu i latał między sprzątaniem łazienek, odgrzewaniem zupy i kotletów, wychodzeniem trzy raz z psem na spacer i raz z bratem na rower i pilnowaniem rozładunku drewna na zimę. Oraz półprzytomną z bólu matką. Zaliczył również kurs do apteki po jakieś nerkowe paskudztwo i na koniec dnia przyznał, że nie miał pojęcia, jak bardzo absorbujące jest prowadzenie domu.

Z tego wszystkiego kiedy okazało się, że Kuba nie ma bluzki z długim rękawem (a wiadomo: on nie może założyć krótkiego rękawa i bluzy do długich spodni…), dość idiotycznie zaproponowałam, żeby przestał mnie męczyć i poszedł sobie sam tę bluzkę wyprasować. Kuba. No i poszedł, i (powiedzmy, że) tę bluzkę sobie przeprasował, a przynajmniej przejechał żelazkiem, unikając jednocześnie przysmażenia sobie rąk. Bo – o czym wszyscy zapomnieliśmy – miał przecież w szkole praktyki w maglu i w hotelu. Nie sądzę, żeby na stanowisku menadżera…

I dzisiaj to ja taka odważna, żeby na spacery latać, nie byłam, bo chociaż wróciłam do w miarę normalnego funkcjonowania i daję radę zejść po schodach bez zaciskania zębów, to jednak wolałam trzymać się domu. Zatem do ogródka wprawdzie nie wyszłam, bo by mnie za bardzo kusiło żeby coś spróbować wykopać, ale machnęłam trzygodzinne prasowanie i upiekłam szarlotkę, strasznie się przy tym wściekając, bo mi BB przestawił (Bóg jeden wie po jaką cholerę) temperaturę w piekarniku.

Zresztą może i lepiej, że siedzimy w domu, bo inaczej skorzystalibyśmy pewnie z handlowej niedzieli i pojechalibyśmy do jakiejś galerii, a tam w tej chwili króluje jeden temat…

Ale o tym, to już jutro…